Konferencja kosztuje dziesiątki tysięcy złotych. Catering, sala, prelegenci, oprawa techniczna, materiały drukowane, kawa. Wszystko płynie sprawnie do momentu, gdy o 18:00 Marketing Manager pyta: „gdzie są zdjęcia?”. I dostaje 200 nieostrych kadrów z tylnych rzędów, oświetlenie zepsute przez sceniczne LED-y, a połowa prelegentów ma zamknięte oczy. To jest moment, w którym zwykle żałuje się, że